- Ukryj cytowany tekst -- Pokaz cytowany tekst -> Pytanie - prosba: w sypialni mam zamontowane szafy ikeowskie -
> wyglada
> to tak, jak na ponizszym zdjeciu:
> http://img687.imageshack.us/img687/5982/121528912153935.jpg
> Po bokach 2 szafy stojace, na srodku 2 wiszace, o glebokosci 60 cm i
> szerokosci 100 cm kazda. Szafy przez Ikee wymyslone wlasnie do
> wieszania, zamontowane przez montazystow ze sklepu. na pewno sa
> skrecone do siebie bokami, z tego co pamietam, rowniez do sciany.
> Wisza juz dlugo, chyba od roku. Nie sa przeladowane, lekka puchowa
> posciel, troche ciuchow, jakies klamoty. Kilka miesiecy temu
> zaobserwowalam jednak, ze spod wiszacych szaf nie trzyma "poziomu",
> ale lekko leci w dol ku srodkowi. Nie wiem czy tak bylo od poczatku,
> czy wygial sie z czasem, ale ze dwa razy w nocy uslyszalam tez dziwne
> trzaski... I zaczynam miec schize, ze w nocy wszystko to zwali sie na
> glowe mnie, a nie daj boze corce :(
> Montazysci zapewniali, ze to niemozliwe, ale...
> Jak sprawdzic czy wszystko jest w porzadku? Da sie? Nie ma dostepu na
> zaden widok mocowan, a jesliby jakies nie wytrzymaly, to nawet nie
> wiem co sie w efekcie wydarzy.
> Co o tym myslicie, mozecie mi cos poradzic?
Trudno mi odpowiedziec bo mi jeszcze nic takiego na leb nie spadlo. Ale z
tego co sie na medycynie znam, to Ikea produkuje wszystko z plyt; wiorowych,
pilsniowych, trocinowych czy innych pazdziezowych. Plyty sa rowniutkie,
gladziutkie i w ogole nawet cienko polakierowane wygladaja cacanie. Maja tylko
jedna wade, ze ten material plynie. To znaczy nawet pod wlasnym ciezarem
odksztalca sie i tego odksztalcania sie nie ma konca. Normalne drewno, jest o
wiele silniejsze, tez sie odksztalca ale jak juz wyschnie, przyswyczai sie, to
ani go rycynus nie ruszy.
Wiec tak; mysle, ze na glowe Ci to-to nie spadnie bo jest na tyle uczciwe, ze
zanim spadnie to wczesniej opadnie. Zauwazysz nie tylko znacznie wieksze
ugiecia ale bedzie to poprzedzone ostrzezeniami w postaci zacinania sie lub
nie domykania sie drzwiczek. Z tym ze czesto tez poluzowuja sie wkrety te
zawiasy mocujace.
Pisze to na podstwie tego, ze mam takie biurko. Stoi na nim ciezkawy
tradycyjny monitor i komp. No to ten blat wyglada jak sznur, na ktorym wisi
mokre pranie; caly wygiety, jakies ze 4 cm na srodku bedzie tak, ze drzwiczki
i szuflady boczne juz dawno sie nie domykaja.
Aby spokojnie spac, i ograniczyc dalsze uginanie, moge zaproponowac co
zrobic.
Nad tymi szafkami masz troche miejsca, wiec mozna go wykorzystac w celu
wzmocnienia konstrukcji. Trzeba w stolarni czy na skladzie, wybrac gruba,
potoracalowa deche o szerokosci powiedzmy 4 - 6 cali, korzystnie z odziomka,
bez sekow. Dllugosc tej dechy musi byc taka aby spierala sie na tych szafach
bocznych. Polozyc ja na szafkach, mniej wiecej na srodku ich glebokosci tak,
aby nie byla z frontu widoczna. I od dolu przez te plyty "sufitowe" szafek i
szaf bocznych, nawiercic otworki pilotujace i przez nie od dolu wkrecic wkrety
do drewna o dluosci 5 - 6 cm. One wkreca sie w te deche i na nich te szafki
wiszace beda lepiej wisiec. A co ma wisiec nie utonie:)
Pzdr.
Tornad
--
Wyslano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl